W śnieżnym puchu sufitu
świadomości zastępy
strudzenie wypatrują
boskiej myśli strzępy...
...a kropli deszczu głębia nieskończona rozpościera ramiona...
Dźwięk nieznanej przyszłości
gra ze mną w kości
rozszalałej ciszy uniesienie
kolportuje zbawienie
Błogostan
Przestroga
Trwoga
...złamane rozważania leczy "Służba" chora
....są nieuleczalne
umierać im pora
Tylko pustka ,niczym zauroczona
Wie wszystko....ONA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz