KOSMICZNY PLUSK

piątek, 9 listopada 2012

Bez komentarza

             
    Do polityka

Nie licząc na szczerość, na obłudę słodką
Kim Człek dla ciebie, człowieku przez okno?
Anatomicznym doładowaniem?
Kartą wyborczą czy skończonym draniem?
Zanieczyszczeniem twojej przestrzeni?
debilem, głąbem, cząstką nadziei?
czy do wyprania zdolnym umysłem?
kukłą, maszkarą, cieniem, domysłem?

Kim jest dla ciebie człowieku z dala
człowiek zwyczajny?, dziecko kowala?
Dlaczego tak go podle traktujesz?
Dlaczego w twarz mu przez ekran plujesz?
Czemu wyciskasz ostatnie soki
twierdząc, że są dla niego widoki?
Dlaczego kosztem jego nieszczęścia 
realizujesz mdłe przedsięwzięcia?

Dlaczego w swojej hojności rozmachu
wbijasz nóż w plecy, chowasz łeb w piachu?
Dlaczego kiedy człowiekiem byłeś
takich zapędów nie oświadczyłeś?

Nie liczę na to, że mi odpowiesz.
To mi wystarczy.
Dlaczego?
Dobrze wiesz.




     

poniedziałek, 5 listopada 2012

NIE TO ŁADNE , CO ŁADNE , ALE CO SIĘ KOMU PODOBA

***

Skupiony w rozdartych płomieniach zadumy
zdobywam pustki przedziwne przestrzenie.
Roztaczam namiętne wizji spustoszenie
dochodzą mnie dziwne głosy , dźwięki , szumy.

Rozważam o niczym , nagością przez mknienie
spoglądam na bierność w skupieniu przemożnym.
Zastygam w bezruchu i olśnieniem mroźnym
wypełniam swój spokój , zachwyt , uniesienie.

Wpatrując się w żaru odmienne oblicza
zastany przez zwięzłą księżycową ciemność ,
oddaję swe troski , swą szarą codzienność ,
...nowe plany , myśli , wizje , słowa zliczam.





sobota, 3 listopada 2012

CAŁE ŻYCIE UCZĘ SIĘ SIEBIE

Do Siebie III

Poddałem ocenie najskrytsze marzenie
zabito je nagle na czyjeś zlecenie.
Wtrąciwszy dwa słowa samotnych rozważań
runąłem pod stertą utartych przykazaź.

Zapragnąwszy uciec z wylęgarni nudy
dostałem po twarzy wywodem obłudy.
Chciałem więc zakopać wrodzoną odmienność...
...wepchnięto nas razem w diamentową ciemność.

Lecz na nic się zdały próby formowania.
w las wielki czmychnąłem bez chwili wahania.
Krocząc bezdrożami czuję wolność pełną
docieram do siebie , trafiam w samo sedno.

piątek, 2 listopada 2012

BO MY.......JESTEŚMY LUDZIE

Prośba

Poprawne spojrzenie , wgląd w natury wolność 
dodaje otuchy myślom spracowanym.
Pohulam z ptakami w ciszy zakazanej
przyjrzę się uważnie pąkom roześmianym.

O boski ogrodzie w mym sercu schowany
tryskający tęczą kolorów bez końca
oazo spokoju , przyjacielu drogi
dziele cudowny Ziemi , Wody , Słońca.

Trwaj w  dostojności , w harmonii przemiany
wolny od pędu , hałasu , próżności.
Obdaruj kształtami owoców dojrzałych
wylecz z pospieszania , z gwaru , z codzienności...

czwartek, 1 listopada 2012

ZATOPIONY W BIELI

Jeden z ...

Dostojnie przerabiam te same schematy
przemierzam przestrzenie w zastygłym spojrzeniu.
Odziawszy się w lata i zmieniwszy szaty
dopadam codzienność w drętwym uniesieniu.

Zabijam przestrogę , usypiam marzenia
podążam bez celu do zachodu Słońca.
Szamoczę się w sieci czynności rozdanych
rozmywam w szarości , z rozpędu , bez końca.

Nakrywam wzrok tępy na próżnym rejestrze
ambitnych do granic podbojów błahości...
... nie reaguję , gasnę znieczulony
przywykłszy do zdarzeń codziennych nicości.

Czy się opamiętam ? 
Czy się wnet przebudzę ?
Zakreślę ścianę pełną nieczystości ?
I usiądę miękko na surowej skale
by  zrestartować , dać szansę przyszłości ?...

środa, 31 października 2012

JEDYNA PRAWDZIWA RUCHOMOŚĆ

Ludzkie

Zanoszę myśli głęboko chowane
do drzew , do ptaków , wiosną , gdzieś nad ranem.
Rozrzucam na wietrze między konarami,
zanurzam w sosie z leśnymi grzybami.
Jednymi przecieram szlaki niepoznane,
inne wnet zamieniam na leśny atrament.
Uwalniam...
Podążam...
Nie zdążam...
Żałuję...
Blefuję...

Rozwijam je między krętymi drogami,
zachaczam o korzeń , o krzak z poziomkami.
Rozdarte posyłam do kopca z mrówkami,
szalone zapraszam do tańca z sarnami.
Radosne wypuszczam przed siebie,
ciężkimi podzielę się ...albo nie...
Zachowam...
Pomnę...
Zapomnę...

wtorek, 30 października 2012

ODEJDĘ TAK , JAK PRZYBYŁEM - SAM

 
Wrażenie

Czym jest czas ?
albo czym nie jest ?
spytał chłopczyk tatę raz.

Czy istnieje ?
nie istnieje ?
czy go zmierzył ktoś choć raz ?

Jak go złapać ?
gdzie go spotkać ?
skąd ta pewność , że jest w nas ?

Może to , że jest , to plotka ?
chłopczyk dziwną minę ma.

Kto dowiedzie , że upływa ?
Kto wrażeniu zada kłam ?
Wszak go nigdy nikt nie widział ...
chłopczyk dziwną minę ma.

Skoro pytań mnogość wielka
a odpowiedź ani jedna
to dlaczego tak wytrwale
upieramy się zuchwale...
...choć nie wiemy czegoś wcale ?

czwartek, 21 czerwca 2012

Raczej Nadzieja


Do Siebie II

Niczym zbieg, 
obdarty z nadziei, z przeszłości
uciekam w głąb duszy,
uciekam nicości.

Składam hołd
i słabość okazuję całą.
Proszę o otuchę,
proszę o wytrwałość.

Powierzam najskrytsze 
swoje tajemnice,
obnażam, rozpaczam,
z bezsilności krzyczę.

By nagle, w otchłani,
gdzieś na skraju duszy
dostrzec blask iskierki,
która skały kruszy.

środa, 20 czerwca 2012

(Bez)nadzieja


      Do Siebie

W trosce o codzienność,
w walce z upiorami
skłaniam się ku Światom 
wciąż nieokiełznanym.

W mrocznych zakamarkach 
labiryntu marzeń
poszukuję chwili, 
znaku, światła, zdarzeń.

Zdarzeń, które przyjdą,
zdarzeń wywołanych,
zdarzeń, które wskrzeszą
i zabliźnią rany.

Zdarzeń pożądanych,
zdarzeń upragnionych,
tych, na które czekam,
tych naj..., wymarzonych.


wtorek, 5 czerwca 2012

Albo jesteś albo Cię nie ma



Po swojemu

Wzniosłem umysł wiotki 
nad krainę pędu,
nabrałem powietrza świeżego
przez usta,
ułożyłem do snu lekko i swobodnie,
zadbałem by głowa była czasem pusta.

....W takim układzie szczytnego Bytu
człowieka Sobie przeznaczonego,
mam szansę przeżywać prawdziwie, po ludzku,
rozwinąć skrzydła ptaka ognistego.

niedziela, 3 czerwca 2012

PO CO NASZE SWARY....



   Sprzeczka

Ubogość słowa i przepych zarazem
jawią się w myślach obłędu obrazem.
Rzucane bezkarnie w ludzką nieśmiertelność
spychają odbiorcę lub autora w ciemność.

Próbują nałożyć stronnicze kajdany
zapętlić, ujarzmić, zniewolić, omamić.
Pozbawić godności, rozebrać z miłości
dodawać otuchy błędnej naiwności.

Lecz po co? zapytał staruszek bez słowa
W jakim niby celu toczy się rozmowa?
...A celu nie widać...
za Słońce się chowa.

Iluzoryczny Ideał



Tolerancja

Przyjmując Innego
jakim jest w istocie,
bez szarpania myśli jego,
bez tarzania w błocie...
...w błocie zasad, idei, norm i wyobrażeń,
zawiści, przesądów, uprzedzeń i marzeń,
w kałuży iluzji, głupoty, zazdrości,
Świat odetchnie z ulgą,
uwolni pokłady najczystszej miłości.
Obdarzy nas wszystkich swoimi skarbami.
Przytuli, ugości, nakarmi, rozbawi.

sobota, 2 czerwca 2012

Każdy może BYĆ



Sobie Siebie Ja


Z daleka od siebie
i do siebie z bliska
szukam swego Ja symptomy
na dnie rumowiska.

Sięgam wzrokiem w głąb swej duszy
na skraju urwiska
szukam Siebie, sensu, ciszy,
radości ogniska...

Gdy już znajdę, gdy dopadnę
Sobie Siebie Ja przygarnę
I w harmonii z samym Sobą
w końcu się odgadnę.


                   ***
Oddech,szafa,trawa tętno
gwiazda, pociąg, wąż, żarówka.
Próżnia, marchew, węch, padaczka
  ZIEMSKA ŁAMIGŁÓWKA


Cisza, szlafrok, mrok, obłuda
klasztor, zryw, makówka.
Kolor, myśl, ładunek, ogon
  ZIEMSKA ŁAMIGŁÓWKA 


Bieg, nostalgia, obraz, zraz
szafa, pień, bacówka.
Zgiełk, poczwara, robak, sad
  ZIEMSKA ŁAMIGŁÓWKA


Myśl, frustracja, masturbacja
metafora, obiekt, mrówka.
Niebyt, morda, martwy ptak
  ZIEMSKA ŁAMIGŁÓWKA  

CZASEM PRZEŻYWAJĄ CI KTÓRZY ZASŁUGUJĄ NA ŚMIERĆ

  
 ???

O istoto zapytania
wyrwij z pustki błogą twarz
pozwól myślom dotrwać rana
resztę na śmierć skaż.

Bycie czarny w mrocznej sukni
co z nicością w karty grasz
zdradź męczące tajemnice 
resztę na śmierć skaż.




Totalne niezrozumienie zdarzeń i interpretacji
burzy świeżość umysłu przechodnia,
ukształtowaną w normalności prozaicznej,
dalekiej wymuszonym formom
lepienia z materiału kruchego 
przez istoty bezrozumne,
napędzane machiną iście nieskomplikowaną,
załadowaną po brzegi banknotami 
wielkich nominałów w dużej ilości,
aczkolwiek nie przeszkadza mu to 
przeżyć od początku do końca!!!





CZASEM UMIERAJĄ CI KTÓRZY NIE POWINNI UMRZEĆ


       ***
 Potężne tąpnięcie małomównej celi
wbija w niepamięć atomy zieleni.
Głosi hasłem na sztandarze
 groteskową prawość,
zmywa myśli niespokojne
w czerwonej kąpieli.

A gdy przetrwa wróg ustroju
blady, wątły, słaby
wcisną go w niepamięć ludu
albo do szuflady.



Zamknięte ściany ludzkiej wyobraźni,
błąkającej się w rzeczywistości rynsztokowych sytuacji,
odciskającej piętno na architektonicznych cudach 
nieograniczonej beznadziei umysłu człowieka
skażonego zatrutym powietrzem
gnijącej cywilizacyjnej pustki,
niechybnie zmierzającego ku końcowi-
być może lub prawdopodobnie na szczęście dla tych,
którzy mieliby przyjść po...





środa, 30 maja 2012

W TROSCE



Manipulacje


Polityczne rozważania,
pięknie poskładane zdania.
Rozebrane nic nie warte,
w treści szaro-mgliste, martwe.

Wypowiedzi eleganckie,
wewnątrz wciąż asekuranckie.
Zdania zgoła nader zbite
lecz grubymi nićmi szyte.

Obietnice rozpędzone,
w bagnie kłamstwa uwięzione.
Wszystko w kotle wymieszane,
w barze marzeń podawane.

wtorek, 22 maja 2012

BEZPOWROTNE ZDARZENIA



        Do i za...

Tęsknię do i za czasami,
za polami i łąkami,
za strzelnicą, za lizakiem,
oranżadą i za ptakiem.

Tęskno mi za obrazami,
za kwaśnymi malinami,
tęskno mi za wron krakaniem,
za alejką, za skakaniem.

Wszystko widzę jakby trwało...
...może mi się tylko zdało?
Czuję zapach bzu i zimy,
powiew wiatru, spokój miły.

Jedną myślą jestem z sobą
drugą wplatam w gęsty obłok.

PEŁNIA

Szmat

Złowiłem czasu szmat na wędkę
włożyłem w butelkę
zaraz się napiję 
do Księżyca zawyję.

środa, 16 maja 2012

POSPOLITE ZDZICZENIE


 Konsumpcjonizm

Zatrute zwoje ludzkiej chciwości,
fizycznych doznań, obżartych kości,
bezdenna otchłań nienasycenia,
przekrwiona żądza mienia tulenia,
...wstrzykują dzikość w nagie instynkty,
zmieniają w koszmar beztroskie rytmy.

Zbierają owoc swego istnienia,
ciskają w kocioł otumanienia.
Poniewierają opamiętanie,
umiar, rozsądek i wychowanie.

Zrywają skórę z martwej godności,
rzucają w koszyk nadgniłe ości.
Sprawują władzę nad swą ofiarą,
władzę bezwzględną, wręcz doskonałą.

Więżą nas w sobie bez zagrożenia,
że się ockniemy, że coś się zmienia...
Więżą bez obaw bo z oka błysku
mogą wyczytać, że są w śmietnisku...

wtorek, 15 maja 2012

BEZ...RUCH

           
 Nowa Era

Monogamiczne przepoczwarzanie
burzliwą drogę wybrało dla niej
Szarpało struny myśli rozdartych
kopało doły rozważań martwych.

Sponiewierało przeszłość istnienia
zmieszało z błotem nawyk tworzenia
Porozdzierało dawne zwyczaje
przekuło stos zardzewiałych manier.

Poddało próbie wszelkie zwątpienia
zgasiło w ogniu koszmar istnienia...
...by w nowej roli była jak zjawa
czysta, niewinna, chłonna, ciekawa.

By w głębi duszy dotknęła Słońca
i odmieniła los swój do końca
By rozsypała do wnętrza Ziemi
płatków tysiące, pęki nadziei.

...Więc niech się stanie! krzyknęła szeptem
niech się odrodzę, życiem odetchnę
Niech się wybiorę w podróż w nieznane
w nowej odsłonie, w oczekiwane.

poniedziałek, 14 maja 2012

Bez wykrętów


   Wierność

Skroplona wierność obnaża kształty 
swej pozaziemskiej nadułomności.
Zdobywa szczyty człowieczej chwały
by na pysk paść nagle, by połamać kości...

Czy się odrodzi ? czy się podniesie ?
spojrzy niepewnie lecz głęboko w oczy ?
Czy stchórzy, czmychnie albo czy zbiegnie?
...Słychać w oddali przedziwne odgłosy...

A ona tylko kartą w przetargu
kartą do wzięcia lub do podpalenia
Wszak gracz pogrążon w zimowym letargu
włada siłą sprawczą, siłą odrodzenia. 


niedziela, 13 maja 2012

Rozszarpana błogość

        
***

Błogosławione płatki sumienia
podlane kłamstwem, plagą cierpienia
wysłane w przestrzeń ognistej paszczy
zmienią się w krzyże, w poczwary, w zastrzyk.

Będą dryfować w głębi wspomnienia
lecz nie utoną w łzach zapomnienia.
Chcąc im przywrócić radość pierwotną
rozbij swe lustro, wyjrzyj przez okno.

Wyrzuć wnętrzności na mokrą skałę
rozszarp swe myśli niedoskonałe
spal czarne wizje w promieniach słońca
w czystości dziecka dotrwaj do końca.


Wyżłobione podejrzliwym żargonem 
skroplone wiązki metafory fabrycznej
zgarniają efekt prowizorycznej apokalipsy
na brudny talerzyk małego chłopca.

sobota, 12 maja 2012

Każdemu dzwon bije choć jeden raz

     
 Nowy Plan

Układam myśli w nowe zdarzenia,
rozważam czule, chwytam marzenia,
wyciągam z wnętrza skryte idee,
z odwagą wplatam zastygłe cele.

Pełen nadziei i wiary w nowe,
zamykam przeszłość, wymieniam głowę.

Rysuję nową mapę istnienia,
nieprzemakalną, nie do zniszczenia.

Nabieram w płuca czyste oblicze,
wdrażam plan nowy, z radości krzyczę.




Penetracja wibrujących oczekiwań
skłaniających do refleksji,
wymusza chaos panujący wszechobecnie
w kuluarach gwiezdnej emancypacji....


piątek, 11 maja 2012

ŻYCIE TO ILUZJA


  Zniewolenie

Stosy zasad, zalet, reguł i nakazów
formatują celę najskrytszych obrazów.
Rozkradają myśli niezupełnie twórczo,
penetrują rozum, niszczą mózg wybiórczo.

Pozbawiają prawdy, czystego odbioru,
swobody, powietrza, spójności, honoru.
       Namierzają... Zniewalają...

Napięte przepisy, prawa kierowane,
zakazów tysiące, prawdy wymyślane,
odbijają piętno na każdym oddechu,
hamują instynkty, bredzą coś o pechu.

Obrabiają pole zwięzłej wyobraźni,
blokują działania twojej własnej jaźni.
       Namierzają...Zniewalają...

Pełne swobód jednak jest ostatnie zdanie:
"Tych którzy je tworzą, przykrość ta nie złamie".





ABSTYNENCJA dźwigów podwieszanych
DOWODZI bitew absurdu wielkiego,
GDY tęcza harda spływa na łono
KARPIA MARTWEGO lecz świątecznego...

         

Zamykam codzienność na chwilę...


Las 

Przepięknych kolorów paletę słyszałem.
Cudownych barw tęczę przestrzenną wdychałem.
W rozkoszy do piękna, do natury blasku
znalazłem wnet szczęście, radość, uśmiech 
w piasku.

Doznałem ich w szumie błogo jednostajnym,
poczułem w odgłosie ćwierków życiodajnych.
Schwytałem z dźwiękami jakże złożonymi
piękny skrawek ciszy otulony nimi.

Muskając zieleń trawy, mchu przepyszną lekkość,
zgadywałem w wietrze poetycką miękkość.
Zdziwieniem bez końca bezruch ogarniałem.
Z lubością, czcią wielką spokój szanowałem.

...w zachwycie wewnętrzną burzę przeczekałem.

czwartek, 10 maja 2012

EPOKA CZŁOWIEKA


Mądrość polityka

Cóż za swoboda,
cóż za lekkość gestu
tworzyć przyszłość nową 
na godności plebsu.

Cóż za elokwencja,
zgrabny plan działania
zdusić wnet w zalążku
czyjeś rozważania.

Jaka świetna wizja,
jaka mądra głowa
zadać nowy projekt
pod dopięte słowa.

...i w dodatku kosztem
 własnej wyobraźni...
...no i może trochę
zamożności mas pstrych.



Zmorą Polaka 
władza byle jaka.

Decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas na Ziemi, nie mając na nic innego wpływu

      
  ...z prądem...

nie płacz nad mogiłą
mój czas już przeminął.
umknął sprytnie - niezauważony
opuścił ciało, zasłonił zasłony.

upłynął na zawsze
wytrwawszy do końca.
gdzie jest teraz ? - nie wiem.
może bliżej słońca ?...

to już bez znaczenia
bez myśli
bez granic.
takie są reguły...
cała reszta na NIC !!!






CZŁOWIEK WALCZĄCY O PRZEŻYCIE 
PRZESTAJE DBAĆ O ZŁOTE RYBKI
MYŚLI O STRASZNYCH RZECZACH
CZYNY MIEWA GORSZE OD BRZYDKICH.......

ŚWIAT LEDWO DOSTRZEGA LUDZI

 CEL 

Nienawidzę, kocham 
Śmieję się i szlocham...
...pustkę znów spotykam 
pojawiam się i znikam.

Napinam swe myśli 
mocno spracowane,
uwalniam w snach ciężkich, 
zaśmiecam poranek,
wpatruję się tępo
w zbyt szybką codzienność
i choć tyle ruchu
często widzę ciemność...

Nie dźwigam, nie zdążam,
nie latam, nie pływam,
nie jestem dziś pierwszy!!!,
nic nie wydobywam.

Nie płaczę, nie walczę,
nie kuszę, nie tańczę,
nie uprawiam ziemi,
do oczu nie skaczę.

Nie zasłaniam rany,
nie jestem pijany,
nie daję się kusić,
nie chcę nic wymusić...

Mam jedno marzenie
nad przepaści brzegiem...

...Chcę być człowiekiem. 

środa, 18 kwietnia 2012

SŁYNNY LUB CO WAŻNIEJSZE PRZYZWOITY

         
  Jeden raz

Otrząsnąć się z życia
złamać prawa boskie
przeniknąć w myśl błogą
odrzucić pstrą troskę.

Złapać przeznaczenie
wypełnić przestrzenie
zamknąć czas w komórce
odkurzyć marzenie.

Uwolnić się z więzów poprawnej kultury
zamówić talerzyk gotowanej bzdury
doprawić go szczyptą ludzkiego spełnienia
podzielić się z bratem w chwili uniesienia
i przegryźć na sucho oceanem z baśni
zapisać w pamięci jak smakuje jaśmin.

Podciągnąć kotwicę człowieczej natury
wzbić się w przestrzeń błogą
 ponad czarne chmury
i lecieć tak sobie bez końca do końca
ukłonić się gwiazdom
uśmiechnąć do słońca 
...i zasnąć...




Nie poddam mych myśli opinii jurora 
Mam gdzieś jego mądrość
Niech sam wpierw podoła.

wtorek, 17 kwietnia 2012

W Obie Strony

Podróż

Bez początku i bez końca podróż mam odbywać
Bez poczucia czasu w głosie,... nie chcę się odzywać.
Chcę przewidzieć, zaplanować, przeżyć,posiąść, podarować.
Zwykle nie wiem gdzie i po co?
...muszę spekulować...

Zabrać pragnę ważne sprawy, zapomniane słowa
Porwać wszystkie me marzenia...
...aż mnie boli głowa...
Dodatkowo na kompana życie chcę zaprosić
By po drodze pomagało wszystkie trudy znosić.

I tak z wolna przemierzając zakamarki świadomości,
Krzyczeć, Płakać, Kochać, Żalić ,
Śmiać się, Wzruszać, Złościć.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

GDZIEŚ KIEDYŚ JAKOŚ

                      
 Szczęście

Znalazłszy w pamięci złotą myśl na szczęście
Tuliłem łapczywie, by się śniła we śnie.
Karmiłem bez przerwy Inną, obojętną
Poiłem kolorem, wizją nieco mętną
Chciałem by została, by została ze mną.
Lecz nie posłuchała, uleciała w sedno.

Pytałem lekarza, drwala i chłopczyka
Pytałem garncarza, kolegę, rolnika.
Pytałem bez końca, bez końca szukałem...
Dopiero po latach w końcu zrozumiałem...

Inspirujący powiew wiatru
Roztańczoną tęczą świeżości naturalnej
Pobudza machinę skomplikowaną wielce
Do działań prostych lecz czasem skutecznych pozytywnie.
Jego dotyk największym sprzymierzeńcem losu człowieka czującego
Treścią współistnienia i pozytywnym wrażeniem.
Smak choć nie istnieje 
Karmi zmysły doskonale boską świeżością swej zawartości.
Szum zaś muzyką jest najpiękniejszą...
PIĘKNIEJSZEJ NIE ZNAM...



niedziela, 15 kwietnia 2012

WSZYSTKO SIĘ STAJE JEDNAKOWO WAŻNE I JEDNAKOWO NIEWAŻNE

             
   Tylko raz


Grając z życiem w karty czasu
Grając ostro w zdarzeń kości
Grając z sobą w jedną podróż
podróż do nicości...

Grając z życiem w myśl zbłąkaną
Grając czasem mezzo piano
Grając tępo w grę próżności
wieczność zagmatwaną.

Płyną myśli, czas, marzenia,
Płyną słowa i wspomnienia.
Płyną wszystkie doświadczenia...
czy bez sensu?
bez znaczenia?

A gdy gra dobiegnie końca
widzisz tylko koniec końca.
I czy z tarczą czy na tarczy
Jedna gra niech ci wystarczy.

KARYKATURALNA POSTAĆ masy bezrozumnej
wgniata myśl ŚWIADOMĄ 
w zadeptane chodniki
SZLAKÓW NIESKOŃCZONYCH I BEZSENSOWNYCH