KOSMICZNY PLUSK

środa, 30 maja 2012

W TROSCE



Manipulacje


Polityczne rozważania,
pięknie poskładane zdania.
Rozebrane nic nie warte,
w treści szaro-mgliste, martwe.

Wypowiedzi eleganckie,
wewnątrz wciąż asekuranckie.
Zdania zgoła nader zbite
lecz grubymi nićmi szyte.

Obietnice rozpędzone,
w bagnie kłamstwa uwięzione.
Wszystko w kotle wymieszane,
w barze marzeń podawane.

wtorek, 22 maja 2012

BEZPOWROTNE ZDARZENIA



        Do i za...

Tęsknię do i za czasami,
za polami i łąkami,
za strzelnicą, za lizakiem,
oranżadą i za ptakiem.

Tęskno mi za obrazami,
za kwaśnymi malinami,
tęskno mi za wron krakaniem,
za alejką, za skakaniem.

Wszystko widzę jakby trwało...
...może mi się tylko zdało?
Czuję zapach bzu i zimy,
powiew wiatru, spokój miły.

Jedną myślą jestem z sobą
drugą wplatam w gęsty obłok.

PEŁNIA

Szmat

Złowiłem czasu szmat na wędkę
włożyłem w butelkę
zaraz się napiję 
do Księżyca zawyję.

środa, 16 maja 2012

POSPOLITE ZDZICZENIE


 Konsumpcjonizm

Zatrute zwoje ludzkiej chciwości,
fizycznych doznań, obżartych kości,
bezdenna otchłań nienasycenia,
przekrwiona żądza mienia tulenia,
...wstrzykują dzikość w nagie instynkty,
zmieniają w koszmar beztroskie rytmy.

Zbierają owoc swego istnienia,
ciskają w kocioł otumanienia.
Poniewierają opamiętanie,
umiar, rozsądek i wychowanie.

Zrywają skórę z martwej godności,
rzucają w koszyk nadgniłe ości.
Sprawują władzę nad swą ofiarą,
władzę bezwzględną, wręcz doskonałą.

Więżą nas w sobie bez zagrożenia,
że się ockniemy, że coś się zmienia...
Więżą bez obaw bo z oka błysku
mogą wyczytać, że są w śmietnisku...

wtorek, 15 maja 2012

BEZ...RUCH

           
 Nowa Era

Monogamiczne przepoczwarzanie
burzliwą drogę wybrało dla niej
Szarpało struny myśli rozdartych
kopało doły rozważań martwych.

Sponiewierało przeszłość istnienia
zmieszało z błotem nawyk tworzenia
Porozdzierało dawne zwyczaje
przekuło stos zardzewiałych manier.

Poddało próbie wszelkie zwątpienia
zgasiło w ogniu koszmar istnienia...
...by w nowej roli była jak zjawa
czysta, niewinna, chłonna, ciekawa.

By w głębi duszy dotknęła Słońca
i odmieniła los swój do końca
By rozsypała do wnętrza Ziemi
płatków tysiące, pęki nadziei.

...Więc niech się stanie! krzyknęła szeptem
niech się odrodzę, życiem odetchnę
Niech się wybiorę w podróż w nieznane
w nowej odsłonie, w oczekiwane.

poniedziałek, 14 maja 2012

Bez wykrętów


   Wierność

Skroplona wierność obnaża kształty 
swej pozaziemskiej nadułomności.
Zdobywa szczyty człowieczej chwały
by na pysk paść nagle, by połamać kości...

Czy się odrodzi ? czy się podniesie ?
spojrzy niepewnie lecz głęboko w oczy ?
Czy stchórzy, czmychnie albo czy zbiegnie?
...Słychać w oddali przedziwne odgłosy...

A ona tylko kartą w przetargu
kartą do wzięcia lub do podpalenia
Wszak gracz pogrążon w zimowym letargu
włada siłą sprawczą, siłą odrodzenia. 


niedziela, 13 maja 2012

Rozszarpana błogość

        
***

Błogosławione płatki sumienia
podlane kłamstwem, plagą cierpienia
wysłane w przestrzeń ognistej paszczy
zmienią się w krzyże, w poczwary, w zastrzyk.

Będą dryfować w głębi wspomnienia
lecz nie utoną w łzach zapomnienia.
Chcąc im przywrócić radość pierwotną
rozbij swe lustro, wyjrzyj przez okno.

Wyrzuć wnętrzności na mokrą skałę
rozszarp swe myśli niedoskonałe
spal czarne wizje w promieniach słońca
w czystości dziecka dotrwaj do końca.


Wyżłobione podejrzliwym żargonem 
skroplone wiązki metafory fabrycznej
zgarniają efekt prowizorycznej apokalipsy
na brudny talerzyk małego chłopca.

sobota, 12 maja 2012

Każdemu dzwon bije choć jeden raz

     
 Nowy Plan

Układam myśli w nowe zdarzenia,
rozważam czule, chwytam marzenia,
wyciągam z wnętrza skryte idee,
z odwagą wplatam zastygłe cele.

Pełen nadziei i wiary w nowe,
zamykam przeszłość, wymieniam głowę.

Rysuję nową mapę istnienia,
nieprzemakalną, nie do zniszczenia.

Nabieram w płuca czyste oblicze,
wdrażam plan nowy, z radości krzyczę.




Penetracja wibrujących oczekiwań
skłaniających do refleksji,
wymusza chaos panujący wszechobecnie
w kuluarach gwiezdnej emancypacji....


piątek, 11 maja 2012

ŻYCIE TO ILUZJA


  Zniewolenie

Stosy zasad, zalet, reguł i nakazów
formatują celę najskrytszych obrazów.
Rozkradają myśli niezupełnie twórczo,
penetrują rozum, niszczą mózg wybiórczo.

Pozbawiają prawdy, czystego odbioru,
swobody, powietrza, spójności, honoru.
       Namierzają... Zniewalają...

Napięte przepisy, prawa kierowane,
zakazów tysiące, prawdy wymyślane,
odbijają piętno na każdym oddechu,
hamują instynkty, bredzą coś o pechu.

Obrabiają pole zwięzłej wyobraźni,
blokują działania twojej własnej jaźni.
       Namierzają...Zniewalają...

Pełne swobód jednak jest ostatnie zdanie:
"Tych którzy je tworzą, przykrość ta nie złamie".





ABSTYNENCJA dźwigów podwieszanych
DOWODZI bitew absurdu wielkiego,
GDY tęcza harda spływa na łono
KARPIA MARTWEGO lecz świątecznego...

         

Zamykam codzienność na chwilę...


Las 

Przepięknych kolorów paletę słyszałem.
Cudownych barw tęczę przestrzenną wdychałem.
W rozkoszy do piękna, do natury blasku
znalazłem wnet szczęście, radość, uśmiech 
w piasku.

Doznałem ich w szumie błogo jednostajnym,
poczułem w odgłosie ćwierków życiodajnych.
Schwytałem z dźwiękami jakże złożonymi
piękny skrawek ciszy otulony nimi.

Muskając zieleń trawy, mchu przepyszną lekkość,
zgadywałem w wietrze poetycką miękkość.
Zdziwieniem bez końca bezruch ogarniałem.
Z lubością, czcią wielką spokój szanowałem.

...w zachwycie wewnętrzną burzę przeczekałem.

czwartek, 10 maja 2012

EPOKA CZŁOWIEKA


Mądrość polityka

Cóż za swoboda,
cóż za lekkość gestu
tworzyć przyszłość nową 
na godności plebsu.

Cóż za elokwencja,
zgrabny plan działania
zdusić wnet w zalążku
czyjeś rozważania.

Jaka świetna wizja,
jaka mądra głowa
zadać nowy projekt
pod dopięte słowa.

...i w dodatku kosztem
 własnej wyobraźni...
...no i może trochę
zamożności mas pstrych.



Zmorą Polaka 
władza byle jaka.

Decydujemy tylko o tym jak wykorzystać czas na Ziemi, nie mając na nic innego wpływu

      
  ...z prądem...

nie płacz nad mogiłą
mój czas już przeminął.
umknął sprytnie - niezauważony
opuścił ciało, zasłonił zasłony.

upłynął na zawsze
wytrwawszy do końca.
gdzie jest teraz ? - nie wiem.
może bliżej słońca ?...

to już bez znaczenia
bez myśli
bez granic.
takie są reguły...
cała reszta na NIC !!!






CZŁOWIEK WALCZĄCY O PRZEŻYCIE 
PRZESTAJE DBAĆ O ZŁOTE RYBKI
MYŚLI O STRASZNYCH RZECZACH
CZYNY MIEWA GORSZE OD BRZYDKICH.......

ŚWIAT LEDWO DOSTRZEGA LUDZI

 CEL 

Nienawidzę, kocham 
Śmieję się i szlocham...
...pustkę znów spotykam 
pojawiam się i znikam.

Napinam swe myśli 
mocno spracowane,
uwalniam w snach ciężkich, 
zaśmiecam poranek,
wpatruję się tępo
w zbyt szybką codzienność
i choć tyle ruchu
często widzę ciemność...

Nie dźwigam, nie zdążam,
nie latam, nie pływam,
nie jestem dziś pierwszy!!!,
nic nie wydobywam.

Nie płaczę, nie walczę,
nie kuszę, nie tańczę,
nie uprawiam ziemi,
do oczu nie skaczę.

Nie zasłaniam rany,
nie jestem pijany,
nie daję się kusić,
nie chcę nic wymusić...

Mam jedno marzenie
nad przepaści brzegiem...

...Chcę być człowiekiem.