Do Siebie II
Niczym zbieg,
obdarty z nadziei, z przeszłości
uciekam w głąb duszy,
uciekam nicości.
Składam hołd
i słabość okazuję całą.
Proszę o otuchę,
proszę o wytrwałość.
Powierzam najskrytsze
swoje tajemnice,
obnażam, rozpaczam,
z bezsilności krzyczę.
By nagle, w otchłani,
gdzieś na skraju duszy
dostrzec blask iskierki,
która skały kruszy.