Do Siebie III
Poddałem ocenie najskrytsze marzenie
zabito je nagle na czyjeś zlecenie.
Wtrąciwszy dwa słowa samotnych rozważań
runąłem pod stertą utartych przykazaź.
Zapragnąwszy uciec z wylęgarni nudy
dostałem po twarzy wywodem obłudy.
Chciałem więc zakopać wrodzoną odmienność...
...wepchnięto nas razem w diamentową ciemność.
Lecz na nic się zdały próby formowania.
w las wielki czmychnąłem bez chwili wahania.
Krocząc bezdrożami czuję wolność pełną
docieram do siebie , trafiam w samo sedno.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz