***
Skupiony w rozdartych płomieniach zadumy
zdobywam pustki przedziwne przestrzenie.
Roztaczam namiętne wizji spustoszenie
dochodzą mnie dziwne głosy , dźwięki , szumy.
Rozważam o niczym , nagością przez mknienie
spoglądam na bierność w skupieniu przemożnym.
Zastygam w bezruchu i olśnieniem mroźnym
wypełniam swój spokój , zachwyt , uniesienie.
Wpatrując się w żaru odmienne oblicza
zastany przez zwięzłą księżycową ciemność ,
oddaję swe troski , swą szarą codzienność ,
...nowe plany , myśli , wizje , słowa zliczam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz