Las
Przepięknych kolorów paletę słyszałem.
Cudownych barw tęczę przestrzenną wdychałem.
W rozkoszy do piękna, do natury blasku
znalazłem wnet szczęście, radość, uśmiech
w piasku.
Doznałem ich w szumie błogo jednostajnym,
poczułem w odgłosie ćwierków życiodajnych.
Schwytałem z dźwiękami jakże złożonymi
piękny skrawek ciszy otulony nimi.
Muskając zieleń trawy, mchu przepyszną lekkość,
zgadywałem w wietrze poetycką miękkość.
Zdziwieniem bez końca bezruch ogarniałem.
Z lubością, czcią wielką spokój szanowałem.
...w zachwycie wewnętrzną burzę przeczekałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz