KOSMICZNY PLUSK

sobota, 14 kwietnia 2012

TAK CZY INACZEJ...




   CYWILIZACYJNE ŚMIECI

Zmiażdżoną masę myśli niestrawionych
zanurzam w otchłań nocy bezrozumnej.
Gdzie rydwan czasu żadnej nie dogoni,
pozostawiając ciszę w chwili nudnej.

I tak obdarty z szumu śmieci różnych,
budzę się nagi  jak posąg do nieba.
Lecz stan ten utrzymać potrafię przez chwilę,
bo nowe odpadki zalegną gdzie trzeba.

I będą zabijać mnie we mnie powoli,
zasypią w układzie me najdroższe myśli.
I tak będzie umysł umierał powoli,
przyjmując bezbronnie to co mówią wszyscy.

Aż kiedyś u kresu tułaczki bez końca,
zapragnę posiedzieć na kamieniu polnym.
Poczuć znów siebie, poczuć wiatr we włosach
i z ostatnim wdechem pobyć chwilę wolnym...
i zasnąć.

***

Wplątany w zakamarki reklamy
gniję, od środka zdegustowany.

***


KONTROWERSYJNOŚĆ AMBICJI ukrytych,
Anatomicznie miażdżąc ROZSĄDEK,
DEWALUUJE reinkarnacyjną frazę
jestestwa PUBLICZNOŚCI nieobliczalnej,
mnożąc zarazę WIELCE służebną urojonym transformacjom
CIAŁ STAŁYCH,
PRZYSPARZAJĄC indukcyjności MAGNETYZMOWI dokonanemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz